Wdrożenia w praktyce

Co zmienia się w Twojej firmie od pierwszego tygodnia

Nie kupujesz „kolejnego programu". Odzyskujesz godziny w tygodniu, przestajesz tracić pieniądze na przeoczonych terminach i pierwszy raz od dawna masz pełny obraz tego, co dzieje się w firmie — w jednym miejscu, dostępnym też z telefonu. Poniżej pokazujemy dokładnie, co zyskujesz i jak wygląda przejście na system.

Bez karty na start ✓ Konto gotowe w kilka minut ✓ Działa w przeglądarce i na telefonie
Język korzyści, nie funkcji

Co realnie zyskujesz

Funkcje to środek do celu. Poniżej to, co z nich wynika dla Ciebie, Twojego zespołu i Twoich klientów.

⏱️

Odzyskujesz czas

Koniec z porannym obdzwanianiem zespołu „co się dzieje". Otwierasz jeden widok i w kilka sekund wiesz, na czym stoi każda sprawa. Dokumenty i pełnomocnictwa powstają jednym kliknięciem z danych, które już masz.

💸

Przestajesz tracić pieniądze

Przypomnienia pilnują terminów odwołań i zwrotów, więc nie tracisz prowizji na przeoczonym piśmie ani dni najmu na aucie, które „gdzieś utknęło". Zdjęcia z wydania i zwrotu kończą naprawy z własnej marży.

😌

Zyskujesz spokój i kontrolę

Wszystko ma status, termin i historię. Wyjeżdżasz na urlop wiedząc, że nic nie wypadnie — zastępstwo widzi dokładnie to samo co Ty. Pełny obraz firmy w telefonie, nawet gdy nie ma Cię w biurze.

🤝

Klienci wracają i polecają

Klient dostaje SMS przy każdej ważnej zmianie i przestaje dzwonić „tylko zapytać". Czuje się zaopiekowany — a zadowolony klient to najtańsze i najskuteczniejsze źródło nowych spraw z polecenia.

👥

Zespół, który się nie gubi

Role decydują, kto co widzi — likwidator, flota, prawnik, administrator. Nowa osoba wdraża się szybciej, bo wszystko jest w jednym miejscu, a nie „u Kasi w mailu" i „na kartce przy telefonie".

🔒

Śpisz spokojnie o dane

Dane klientów na europejskim serwerze, szyfrowane, z automatycznymi kopiami zapasowymi i logowaniem dwuskładnikowym. Zamiast rozproszonych arkuszy i skrzynek — jedno, uporządkowane i zabezpieczone miejsce.

Przykładowe scenariusze

Zobacz to na swojej branży

Trzy typowe sytuacje z rynku — „przed" i „po". To przykłady pokazujące, co zmienia system w firmie o danym profilu. Prawdziwe wdrożenia z nazwami i liczbami publikujemy za zgodą klientów — pierwsi klienci zyskują za to trwały rabat.

Scenariusz 1 — kancelaria odszkodowawcza, 4 osoby, ~120 spraw naraz

Przed

Sprawy w kilku arkuszach, dokumenty w mailu, pełnomocnictwa przepisywane ręcznie. Właściciel co rano dzwoni do zespołu, żeby wiedzieć, co się dzieje. Raz na jakiś czas ucieka termin odwołania — a to bezpowrotna strata prowizji i zaufania klienta, którego trudno odbudować.

Po wdrożeniu

Każda sprawa ma status, termin i pełną historię kontaktu widoczne dla całego zespołu. Pełnomocnictwo i pisma powstają jednym kliknięciem z danych sprawy. Przypomnienia same pilnują odwołań, a klienci dostają SMS-y i rzadziej dzwonią „tylko zapytać".

Co zyskujesz: mniej przeoczonych terminów i utraconych prowizji, krótszą obsługę każdej sprawy, a przede wszystkim spokój — urlop czy choroba jednej osoby nie zatrzymuje pracy, bo zastępstwo widzi wszystko.
Scenariusz 2 — wypożyczalnia aut zastępczych, flota ~15 aut

Przed

Tablica w biurze, zwroty pilnowane z pamięci, brak zdjęć stanu aut przy wydaniu. Przeterminowane zwroty wyjmują auta z obrotu, a spory o rysy kończą się naprawą z własnej marży — słowo przeciw słowu.

Po wdrożeniu

Każde auto ma status, historię i zdjęcia z wydania oraz zwrotu zapisane przy pojeździe i sprawie. SMS przypomina klientowi o zwrocie, alert ostrzega zespół o przeterminowaniu. Najem podpięty do sprawy z OC — komplet do rozliczenia z ubezpieczycielem w jednym miejscu.

Co zyskujesz: mniej dni „auta poza obrotem" (czyli więcej realnego przychodu z tej samej floty) i koniec dopłacania do cudzych rys — dokumentacja rozstrzyga spory za Ciebie.
Scenariusz 3 — firma assistance obsługująca zdarzenia całą dobę

Przed

Zgłoszenia przyjmowane w biegu, notatki na kartkach, rano nikt nie pamięta ustaleń z nocy. Zestresowany klient dzwoni raz za razem, bo nie wie, kiedy dostanie auto — i wybija zespół z pracy.

Po wdrożeniu

Zgłoszenie rejestrujesz w minutę — zdarzenie, pojazd, poszkodowany i auto zastępcze w jednym widoku. Klient od razu dostaje SMS z potwierdzeniem i kolejne przy zmianach statusu. Zespół rano widzi komplet ustaleń, a nie stertę karteczek.

Co zyskujesz: szybszą reakcję i spokojniejszego klienta, mniej telefonów „na już" oraz pewność, że nocna zmiana i dzienna pracują na tych samych, kompletnych danych.
Krok po kroku, bez ryzyka

Jak wygląda przejście na system

Nie musisz zamykać firmy na tydzień „bo wdrożenie". Wchodzisz stopniowo, na własnych sprawach, i sam decydujesz, kiedy przełączasz się w całości.

1

Dzień 1 — zakładasz konto

Rejestrujesz firmę w kilka minut, bez karty płatniczej. Od razu masz gotowe środowisko: sprawy, flotę, dokumenty i SMS-y. Zero konfiguracji serwerów — ryzyko na start równe zero.

2

Pierwszy tydzień — zespół i sprawy

Nadajesz role (administrator, likwidator, flota, prawnik) i wprowadzasz bieżące sprawy. Każdy od razu widzi dokładnie to, co powinien. Zespół uczy się systemu na realnej pracy, a nie na sztucznych szkoleniach.

3

Od drugiego tygodnia — pełna praca

Sprawy, auta, dokumenty, SMS-y i finanse prowadzisz już w jednym miejscu, z pełną historią i kontrolą dostępu. To moment, w którym po prostu przestajesz wracać do arkuszy — bo nie ma po co.

Masz 3 miesiące pełnego dostępu za darmo, więc całe wdrożenie i pierwsze tygodnie pracy testujesz bez żadnej opłaty. SMS-y do klientów rozliczasz osobno, według zużycia.

Po darmowym okresie

Dlaczego firmy zostają

Nie zatrzymuje ich umowa — bo tej nie ma na siłę. Zatrzymuje ich to, że nie chcą wracać do bałaganu.

Bo widzą swoje pieniądze

Odzyskane terminy i dni najmu przekładają się na konkretny przychód, którego wcześniej po cichu tracili.

Bo zespół nie chce wracać do kartek

Gdy raz poczujesz, że nic nie umyka, powrót do arkuszy i maila jest jak cofnięcie się o kilka lat.

Bo klienci to czują

Sprawnie informowany klient zostaje i poleca. Polecenia to nowe sprawy bez wydawania złotówki na reklamę.

Bo dane są bezpieczne i ich własne

Kopie zapasowe, szyfrowanie i eksport na życzenie. Zostają z wyboru, a nie dlatego, że „dane są zakładnikiem".

Najlepszy test to Twoja firma

Załóż konto i wprowadź kilka realnych spraw. Przez 3 miesiące nie płacisz nic, bez podawania karty — a sam zobaczysz na swoich danych, ile odzyskujesz czasu i porządku.

Załóż darmowe konto

Wolisz najpierw poczytać? Dla kancelarii · Dla likwidatorów · Dla wypożyczalni · Dla assistance · Blog